Krewetki – rodzaje, rozmiary i występowanie

Facebooktwitterrss

Krewetki są znane i dostępne w Polsce od dawna. Mimo to zaskakuje niesamowite ignoranctwo w sklepach. Zasadniczo można kupić krewetki gotowane i surowe, małe i duże. Nigdzie natomiast nie ma informacji o gatunku. Miejsce połowu również jest rzadko podane. Celowo tutaj pomijam krewetki słodkowodne, ponieważ mają małe znaczenie kulinarne, a duże w akwarystyce.

Z wielu gatunków poławianych krewetek tu zostaną wymienione najważniejsze trzy:
Garnella (Crangon) – żyje w morzach europejskich, także w Bałtyku. Dorasta do 9 cm. Jest powszechnie poławiana w europejskiej części północnego Atlantyku. W Europie to właśnie ten gatunek najczęściej jest zjadany.
Krewetka północna (Pandaletka) – żyje w zimnych wodach północnego Atlantyku. Jest poławiana w Kanadzie, Norwegii i w okolicach Grenlandii. Dorasta do 16 cm.
Krewetka tygrysia (Black tiger) – poławiana w Oceanie Indyjskim i w ciepłych wodach Pacyfiku. Jest największa z wszystkich i dorasta do 33 cm.

Sprawa określenia wielkości jest łatwa. Na każdym opakowaniu jest podana ilość zwierząt jaka mieści się w kilogramie. Także rozmiar 1-2 jest największy, a 500-1000 to najmniejszy. Druga istotna kwestia to głowy. Są niejadalne. Zatem skorupiaki z głowami w tym samym rozmiarze będą dużo mniejsze niż same odwłoki o takim samym oznaczeniu.

krewetki
Krewetki gotowane i surowe

W Japonii krewetki w postaci surowych plasterków można znaleźć w sushi, ale w innych miejscach są zawsze gotowane, smażone lub grillowane. Mogą być obrabiane w skorupkach i z głowami lub obrane. Z głów krewetek robi się wywar na zupę rybną oraz sos krewetkowy. Jest wiele sposobów przyrządzenia krewetek. Ale na początek proponuję krewetki z grilla upieczone bez żadnych przypraw. Powinny być obrane i nabite na patyczki do szaszłyków, więc muszą być odpowiednio duże. Grillują się krótko. Te które były wcześniej gotowane (różowe), potrzebują tylko chwili aby się ogrzać. Surowe muszą zróżowieć, co zajmuje im około dwóch minut. W takiej postaci można poczuć smak samej krewetki. Wcale nie smakuje jak kurczak. Dopiero w następnym etapie można zapoznać się z resztą kuchni bazującej na tych skorupiakach.

Teraz już wiem jak to smakuje.

Krewetki i ryba po filipińsku ze smażonymi bananami

Facebooktwitterrss

Ryba po filipińsku to po prostu ryba smażona ze słodkim sosem. Na Filipinach jako archipelagu dominują ryby i owoce morza. Z uwagi na obecność wody są łatwo dostępne, tanie i świeże. Jako że leżą blisko równika, to jest tam mnóstwo gatunków wodnych stworzeń. Dlatego nie należy się skupiać na konkretnym gatunku ryby. Po prostu ma być z morza, a nie ze stawu.

W klimacie tropikalnym pszenica nie radzi sobie zbyt dobrze. Dlatego ryba jest smażona w mące z tapioki a nie w zbożowej. Zasadniczo nie ma w niej nic niezwykłego. To sos jest wyjątkowy i w Europie raczej nikt by go nie zestawił z morskimi stworami. Robi się go smażąc słodkie owoce. Może to być banan, mango, czy ananas. Te dwa pierwsze wymagają dodania czegoś kwaśnego – soku z limonki. No i oczywiście przyprawy: sos sojowy, czosnek, trawa cytrynowa, chilli i cukier. Czasami można spotkać wersję wzbogaconą o słodką paprykę, marchewkę i cebulę. Sos jest zagęszczany mąką z tapioki. Owoce nie rozpadają się całkowicie i mogą być podane w całości, ale czasami cały sos jest zmiksowany na gładko. Ryba po filipińsku to nie jest przepis na konkretne danie. To jest styl gotowania. To kierunek.

krewetki i ryba po filipińsku ze smażonymi bananami
Krewetki i ryba po filipińsku ze smażonymi bananami

Ryba po filipińsku lub też krewetki na pewno posmakują każdemu fanowi kuchni azjatyckiej. Połączenie słonej ryby i słodkiego sosu owocowego jest wspaniałe, chodź trudne do wyobrażenia z perspektywy polskiej kuchni. Na pewno najważniejsze jest, aby składniki były świeże. A nad morzem to raczej pewne.

Teraz już wiem jak to smakuje.

Owoce morza w chorwackim stylu

Facebooktwitterrss

Zawsze należy jeść produkty lokalne. Są świeże i najwyższej jakości. W Chorwacji to ryby, owoce morza, oliwki i wino. Wiele restauracji, czy tawern oferuje gotowe lokalne zestawy. Warto zapytać o specjalność dnia, czy specjalność zakładu.

Zamówiłem zestaw dla dwóch osób (w cenie jak dla jednej w Polsce). Na talerzu znalazły się małże z hodowli w okolicach Szybenika, gotowane z dodatkiem lokalnego wina. Były też langustynki i kalmar z grilla. Nie mogło zabraknąć ryb. Była to dorada i dwie makrele, tym razem z patelni (smażone bez mąki). Dodatkiem były gotowane ziemniaki i liście szpinaku. Makrele były dla mnie zaskoczeniem. Zawsze wydawało mi się, że to są tłuste ryby, które nadają się tylko do wędzenia. A tu takie zaskoczenie. Myślę, że kluczem jest to, że dostałem młode rybki, dużo mniejsze niż te polskie, a przez to mniej tłuste i smaczniejsze. No a dorada? Po prostu palce lizać, ale tego to się spodziewałem. To naprawdę fenomenalny zestaw. Dodatki przekonują, że Chorwaci to tacy sami Słowianie jak Polacy, tylko morze mają cieplejsze.

Owoce morza po chorwacku
Chorwacki talerz owoców morza

Taki zestaw morze wydawać się zbyt mały dla dwóch osób, ale trzeba brać pod uwagę klimat. Latem obfite posiłki nie są wskazane. Lepiej zjeść coś skromnego o ile owoce morza mogą być skromne i do całości dodać dobre lokalne wino.

Teraz już wiem jak to smakuje.