Kaczka pieczona w sosie jabłkowym

Facebooktwitterrss

Kaczka w jabłkach wydaje się daniem kuchni polskiej. Jednak występuje wszędzie, gdzie rosną jabłka i hoduje się kaczki. Wszędzie gdzie się to danie przyrządza jest daniem odświętnym. W Polsce najczęściej kaczki zjemy na Wielkanoc.

Przygotowanie pieczonej kaczki jest podobne od kurczaka. Ptaka należy natrzeć przyprawami z zewnątrz i w środku. Wydrążone jabłka można włożyć do środka, można położyć pod kaczką lub na wierzchu. Jeżeli owoce są na dnie to na pewno się rozpadną i sos jabłkowy praktycznie zrobi się sam. Jabłka na wierzchy najlepiej dodać przed końcem pieczenia. Dzięki temu będą bardziej zwarte. Jeżeli owoce nie są na spodzie naczynia do pieczenia to można tam ułożyć ziemniaki.

Kaczki zwykle piecze się w całości, dlatego zwykle nie stanowi ona codziennego obiadu. Ale czy tak musi być? Upieczenie ptaka zajmuje około 1,5 godziny. Na pewno wiele osób ma piekarnik, który można zaprogramować, aby włączył się wcześniej. W restauracjach, gdzie jest większy ruch również można spotkać takie dania, ale nie są pieczone specjalnie dla nas ponieważ rzadko można zaakceptować taki czas oczekiwania.

Kaczka pieczona w sosie jabłkowym
Kaczka pieczona w sosie jabłkowym

Sos jabłkowy idealnie pasuje do kaczki. Jego delikatna słodycz i kwaskowość doskonale komponują się z mięsem drobiowym. Pieczone ziemniaczki są do tego idealnym dopełnieniem.

Teraz już wiem jak to smakuje.

Wino jabłkowe to nie to samo co jabol

Facebooktwitterrss

W Polsce udokumentowane tradycje winiarskie sięgają średniowiecza. Wielu z nas na pewno pamięta ze szkoły twórczość Jana Kochanowskiego i jego zachwyty nad winiarstwem i życiem na wsi. Czy wtedy powstało pierwsze wino jabłkowe? Wątpliwe. Najprawdopodobniej było to znacznie wcześniej, ale w czasach Kochanowskiego piło się wina gronowe. Dopiero czasy PRL przyniosły rozkwit domowej produkcji win i innych napojów alkoholowych na bazie łatwo dostępnych owoców. W Polsce lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych nastąpił silny rozwój sadownictwa. W tamtych czasach była dopuszczona, a nawet preferowana indywidualna działalność rolnicza, a nie tylko spółdzielcza i państwowa jak wcześniej. Wszystko to spowodowało zainteresowanie wyrabianiem napojów alkoholowych z jabłek. Na przełomie lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych pojawiły się kartki na alkohol i w związku z tym jego limitowanie. Jednocześnie wtedy zakłady przetwórstwa owocowo warzywnego osiągały maksimum swoich możliwości produkcyjnych. Produkowano dużo tanich i niskiej jakości trunków z lokalnych owoców, potocznie zwanych jabolami. W tamtych czasach nie było chłodni z atmosferą ochronną, więc wszystkie jabłka, które zaczynały się psuć trafiały do butelki. Ponieważ używano owoców porażonych chorobami, to niezbędne było ich odkażenie. Odbywało się to przez dodanie pirosiarczynu potasu w dużych ilościach. Stąd charakterystyczny zapach lotnego tlenku siarki. Produkcja mocno podupadła w latach dziewięćdziesiątych wraz z pojawieniem się możliwości importu tanich win gronowych z Włoch.

Zgodnie z obecnym prawem wino to napój alkoholowy uzyskany wyłącznie ze sfermentowanego soku z winogron. Więc formalnie nie ma czegoś takiego jak wino jabłkowe. Dlatego nie znajdziemy go na półkach w sklepie. Na własny użytek można produkować wina bez ograniczeń. Dlatego wino jabłkowe można kupić na kiermaszach regionalnych, na targach lub zrobić samemu.

Wino jabłkowe
Wino jabłkowe

Smak wina jabłkowego zależy od jakości owoców. Chore jabłka są wykluczone. Przyjęło się, że wina owocowe muszą być słodkie, ale to nie prawda. Można zrobić zarówno słodkie jak i wytrawne wina owocowe. Nawet najsłodsze jabłka mają o połowę mniej cukrów niż winogrona, więc dosładzanie jest niezbędne, a końcowy efekt zależy od intencji producenta. Kolor zależy od odmiany jabłek, a klarowność od czasu dojrzewania.

Próbowałem wino z jabłek odmiany Szampion. Było to wino wytrawne, dojrzewające rok w szklanych gąsiorach. Muszę przyznać, że jestem pozytywnie zaskoczony. Barwą nie odbiega od dobrych win francuskich, smak również jest poprawny, ale z lekką nutą goryczy pozostałą po mineralnym odkwaszaniu. Pijąc wino z zatkanym nosem nie można wywnioskować z jakich owoców powstało. Dopiero zapach je zdradza – jest wyraźnie jabłkowy z nutą świeżych owoców. Na pewno jest to trunek warty uwagi.

Teraz już wiem jak to smakuje.