Tajskie zielone curry z krewetkami i kurczakiem

Facebooktwitterrss

Tajskie zielone curry to wschodnia wariacja na temat indyjskiego curry. Myśląc o tym daniu trzeba pamiętać, że curry to sposób przyrządzania, a nie przyprawa. W Indiach tego nie kupimy w żadnym sklepie. A dlaczego? Bo trzeba zrobić samemu. Podstawowe składniki to: ziarna kolendry, ziarna pieprzu, kurkuma, imbir, sól i ostra suszona papryka. Poza tym przypraw może być znacznie więcej. W Indiach zwykle przyprawy miesza się samemu i samemu się je ściera tuż przed przygotowaniem obiadu. One są bazą do aromatycznego i zwykle pikantnego sosu. Do tego dodaje się warzywa, ryby, mięso i co kto lubi. Ryż nie jest taki oczywisty. Często zastępują go placki pszenne lub kukurydziane.

tajskie zielone curry z krewetkami i kurczakiem
Tajskie zielone curry z krewetkami i kurczakiem

Zielone curry z Tajlandii zawdzięcza swój kolor temu, że nie zawiera czerwonej sproszkowanej papryki, która została zastąpiona zieloną i do tego świeżą. Ponad indyjski standard w tym daniu na pewno wyczujemy mleko kokosowe i limonkę. Zwykle jest też czosnek. No i dużo zielonego chilli. Czasami nawet bardzo dużo. Dania curry z Tajlandii mają rzadszą konsystencję niż ich indyjscy bracia, dlatego nie są podawane z plackami tylko zawsze z ryżem. To właśnie z tego regionu pochodzą najbardziej pikantne dania. Dlatego warto się upewnić, czy dostajemy wersję dostosowaną do europejskiego podniebienia, aby po tym nie przecenić swoich możliwości.

Teraz już wiem jak to smakuje.

Smażone pająki, węże i żaby – kuchnia Kambodży

Facebooktwitterrss

Smażone pająki, a także inne małe zwierzęta jak węże czy żaby są atrakcją miasta Skuon położonego w turystycznej części Kambodży – w prowincji Kampong Cham. To nie jest tradycyjna potrawa Półwyspu Indochińskiego. Prawdopodobnie pojawiła się w latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku jako skutek klęski głodu, która nastała w Kambodży w tamtym okresie.

Smażone pająki ptaszniki
Smażone pająki

Smażone pająki to przeważnie ptaszniki. Zwierzęta obecnie pochodzą z hodowli. Przyrządza się je następująco. Najpierw w głębokim tłuszczu jest smażony czosnek. Kiedy się zrumieni, to wkłada się pająki obtoczone w soli, cukrze i glutaminianie sodu. Smaży się je aż odnóża całkowicie zesztywnieją. Odnóża i skórka są chrupiące i mają smak zastosowanych przypraw. Mięso w środku jest miękkie i dość mdłe. Sól nie dostaje się do środka.

Smażone węże
Smażone węże

Podobnie przyrządza się węże. Również są smażone w głębokim tłuszczu i tylko natarte przyprawami na krótko. Nie udało mi się dowiedzieć co to za gatunek.

Smażone żabie udka
Smażone żabie udka

Podobnie mogą być przyrządzone żabie udka. To zupełnie inna metoda niż w kuchni francuskiej. Tu mięso szybko się wysusza w gorącym oleju i bardzo przypomina chipsy. Mimo to charakterystyczny smak zwierząt słodkowodnych jest wyraźnie wyczuwalny.

Smażone pająki, żaby czy węże współcześnie rozprzestrzeniają się poza Kambodżę. Na pewno znaczącym czynnikiem jest rozwój turystyki. Miejscowi znają te smaki i nie omijają ich, ale podstawą codziennej diety jest kurczak, ryby i wieprzowina.

Teraz już wiem jak to smakuje.

Sashimi z surowej ryby i owoców morza

Facebooktwitterrss

Sashimi z surowej ryby jest często mylone z sushi. Przez to, że oba te dania pochodzą z Japonii to często są mylone. Sushi to kwaśny ryż, a nie surowa ryba. To właśnie sashimi składa się głównie z surowego mięsa, zwykle ryb, ale także wołowiny lub koniny.

Sashimi podaje się w postaci cienkich plasterków. Dodatkiem najczęściej jest sos sojowy i wasabi. Często także warzywa – marchewka, imbir czy sałatka kimchi.

Podstawowym składnikiem sashimi jest ryba lub owoce morza. Tu na prawdę jest ogromny wybór. Można spotkać chudego lub tłustego tuńczyka. Może też być łosoś, makrela, krewetki słodkowodne lub morskie, ośmiornica, kalmar, małże św. Jakuba, węgorz, seriola, dorada, ryba maślana czy rekin. To tylko mały wycinek możliwości dostępnych w Polsce. W Japonii wybór jest znacznie większy.

Sashimi z surowej ryby
Sashimi

Smak sashimi zależy od gatunku ryby. Wszyscy miłośnicy świeżego surowego mięsa na pewno je pokochają. Ci którzy wolą przetwory po prostu powinni użyć więcej sosu sojowego.

Teraz już wiem jak to smakuje.

Kiełki fasoli mung w sałatce

Facebooktwitterrss

Kiełki fasoli mung są bardzo zdrowe, ale nie mają smaku. Coś z tym należy zrobić. Kiełki mają fenomenalną konsystencję, która zachowuje się tylko na surowo. Dlatego są doskonałe do sałatek, a gorzej sprawdzają się na patelni, czy w garnku.

Zatem jak zrobić smaczną sałatkę, której głównym składnikiem będą kiełki fasoli mung? Trzeba dodać coś wyrazistego. Może to być na przykład papryka, czosnek i marchew ogolona obieraczką do warzyw. Te składniki należy krótko podsmażyć, aby nadal były chrupiące, ale wypuściły już soki. Warzywa należy połączyć z kiełkami i doprawić sosem. To może być sos sojowy, ale wtedy sałatkę należy zjeść od razu, aby się nie rozwarstwiła. Alternatywą jest tajski sos pikantny, który zawiera mąkę ryżową, więc klei się i nie spływa.

kiełki fasoli mung - sałatka
Sałatka z kiełków fasoli mung

Kiełki fasoli mung doskonale nadają się na sałatkę, która będzie przekąską między posiłkami lub do pracy. Jest wiele wariantów i smak tak na prawdę zależy od wkomponowanego sosu.

Teraz już wiem jak to smakuje.

Ostrygi japońskie zapiekane z sosem

Facebooktwitterrss

Ostrygi japońskie to właściwie ostryżyce japońskie – jadalne małże. Na skutek przełowienia ostrygi jadalnej na początku XX wieku opracowano technikę hodowli tych mięczaków. Początkowo hodowano tylko ostrygę jadalną, ale od końca XX wieku ostryżyca japońska stała się bardziej popularna. Za pewne dlatego, że jest większa i zwykle osiąga rozmiar pomiędzy 10 i 15 cm. To zwierze naturalnie żyje w wodach północnego Pacyfiku, ale prawie wszystkie na stoły trafiają z hodowli. Również ma inny kształt – jest jajowata i bardziej wydłużona. Głównym rynkiem zbytu jest Korea Południowa, Japonia i Stany Zjednoczone.

Zapiekane ostrygi japońskie

Zapiekane ostrygi japońskie

Nie każdy lubi surowe mięso, ale oczywiście wszystko można zapiec. Ostrygi japońskie dobrze komponują się z sosami na bazie beszamelu. Ich najważniejsze miejsce to właśnie potrawy zapiekane. Jest tu miejsce na sos mornay (beszamel z dodatkiem śmietany i tartego ostrego sera). Również doskonale pasują sosy na bazie sosu holenderskiego. Na przykład sos choron zawierający przecier pomidorowy (lub posiekane). Zapiekanie niestety spowoduje wyparowanie wody morskiej, która naturalnie występuje w muszlach.

Podając ostrygi z sosami lub zapiekane należy pamiętać, że sos zdominuje smak mięczaków. Każda sztuka jest dosyć mała, więc dodatki ją na pewno przytłoczą. Oczywiście ortodoksyjni fanatycy zjedzą ostrygi japońskie na surowo, jedynie skropioną sokiem z cytryny. Ewentualnie z glonami wakame.

Teraz już wiem jak to smakuje.