Surf and turf na gorącym kamieniu

Facebooktwitterrss

Surf and turf to popularne danie kuchni amerykańskiej, kanadyjskiej i australijskiej. Obowiązkowe są dwa składniki: czerwone mięso i skorupiaki. Cała reszta zależy od fantazji szefa kuchni. Także kombinacji jest wiele. Mięso zwykle jest podane w postaci steku, ale może to być dowolna forma. Można spotkać zarówno mięso saute jak i z sosem. Podobnie ma się sprawa z owocami morza. W latach sześćdziesiątych przeważały homary. Teraz to przeważnie są krewetki. Ale nic nie stoi na przeszkodzie, aby zastosować kraba, czy langustę. Także widząc w menu restauracji pozycję surf and turf jeszcze nie wiadomo co dokładnie będzie na talerzu. Proponuję dokładnie się dowiedzieć. Zjedzenie homara i 300 gramowego steka (często z frytkami) może być wyzwaniem dla jednej osoby.

Surf and turf na gorącym kamieniu
Surf and turf

Steki są krótko smażone i nigdy nie osiągają wysokiej temperatury. Dlatego szybko stygną. Zwłaszcza jeżeli po przyrządzeniu zostaną ułożone na zimnym talerzu. Dlatego świetnym rozwiązaniem jest podanie ich na ciepłym kamieniu. Podgrzewanie talerzy jest ryzykowne ponieważ rzadko są projektowane do podgrzewania. Co innego z grubymi kamieniami. Marmur czy granit o grubości 2-3cm bez problemów wytrzyma podgrzewanie do 100C w piekarniku i długo utrzyma taką temperaturę. Tylko trzeba to wcześniej przewidzieć ponieważ kamienie nie tylko długo tracą ciepło ale i długo się nagrzewają.

Podanie surf and turf na gorącym kamieniu to świetny pomysł. Dzięki temu można spokojnie delektować się tym wspaniałym daniem bez obawy, że wystygnie.

Teraz już wiem jak to smakuje.

Mięso na steki to nie tylko polędwica wołowa

Facebooktwitterrss

W powszechnej opinii najlepsze mięso na steki to polędwica wołowa. Niewątpliwie jest w tym dużo prawdy. Jednak nie każdy ma możliwość przekonać się o tym samemu ponieważ cena polędwicy to około 80 zł za kilogram. Co zatem mogą zrobić miłośnicy krótko smażonej krowy? Wybrać inną tańszą część.

Najczęściej spotykane mięso na steki z wołowiny to:

Antrykot to długi mięsień ze środkowej części górki wołowej. Jest częściowo po przyrastany do kości, ale w sprzedaży jest ich pozbawiony. Zwykle jest poprzerastany tłuszczem, a przez to bardziej miękki po upieczeniu. Z tej części robi się rib eye steak.

Rostbef to dalsza część górki. Podobny do antrykotu, ale zwykle ma więcej tłuszczu. W kuchni polskiej uznawany za lepszą część od antrykotu. Z tej części robi się T-bone steak, ale musi być w rzeźni wykrojony z kością.

Ligawa to mięsień udźca. Jest prawie całkowicie pozbawiony tłuszczu. Przerosty są rzadkie. Wygląda podobnie do polędwicy, ale z uwagi na małą ilość tłuszczu nadaje się tylko na steki bardzo krótko pieczone.

Polędwica to długi i cienki mięsień wzdłuż kręgosłupa. Jest najbardziej miękką częścią tuszy mimo, że jest całkowicie pozbawiony przerostów tłuszczu. Jest stosunkowo mała, stąd jej wysoka cena.

ligawa Mięso na steki
Steki wołowe – ligawa

Jednak wołowina to nie wszystko. Mięso na steki można zrobić również z innych zwierząt. W pierwszej kolejności należy tu wymienić zwierzęta podobne do krów – jelenie oraz żubry. Wbrew pozorom są dostępne w prawie wszystkich dużych sklepach spożywczych. Smakują podobnie do wołowiny, ale mają wyraźny aromat lasu. Prawdziwą ekstrawagancją są mięsa z importu – krokodyl, kangur lub tuńczyk. One już smakują zupełnie inaczej, mimo, że wyglądają podobnie do mięsa z polskiej krowy. Tylko to oznacza powrót do dyskusji o cenie. Mimo to warto spróbować coś ekstrawaganckiego, chociażby po to aby mieć rozeznanie.

Teraz już wiem jak to smakuje.

Łosoś ze szparagami i shiitake w śmietanie i pieczywo z fetą

Facebooktwitterrss

Łosoś ze szparagami to klasyczne połączenie smaków. Zarówno ryby jak i warzywa bardzo łatwo przyjmują cechy przypraw, czy sosów, którymi je potraktujemy. Dlatego zawsze warto poeksperymentować.

Łosoś ze szparagami może być połączony na wiele sposobów. Jednym z najbardziej wdzięcznych jest wędzona ryba z lekko podgotowanymi warzywami i makaronem w sosie na bazie śmietany. Ale nie tym razem.

smażony łosoś ze szparagami i shiitake w śmietanie i pieczywo z fetą
Smażony łosoś ze szparagami i shiitake w śmietanie i pieczywo z fetą

Tym razem łosoś ze szparagami został połączony sosem grzybowym na bazie śmietany. Pojawiły się nietypowe w Polsce grzyby shiitake (nazwa polska – twardnik japoński). Warto się jednak poszukać tego gatunku ponieważ jest smaczny i bardzo zdrowy. Grzyby te uprawia się podobnie jak pieczarki, również w Polsce. Sam sos jest prosty do zrobienia. Shiitake pokrojone w plasterki, krótko należy zesmażyć i zalać gęstą śmietaną. Oczywiście dużo zależy od przypraw, ale to kwestia gustu. Takim sosem można udekorować smażonego łososia i szparagi. Ciekawym dodatkiem mogą okazać się rogaliki z ciasta fransuskiego nadziewane fetą. Ten ser również nadaje się do rozpuszczania.

Teraz już wiem jak to smakuje

Piersi z kurczaka ze szpinakiem i niebieskim serem

Facebooktwitterrss

Piersi z kurczaka są ogólnie dostępne i lubiane. Tylko, że są nudne. Oto co zostało wymyślone pewnego razu na dalekim wschodzie. Piersi zostały tradycyjnie usmażone w przyprawie do kurczaka. Ale to nie koniec. Równolegle zostały ugotowane ziemniaki, a dodatkowo połówki zostały upieczone. Na mięsie została ułożona kołderka z liści szpinaku usmażonych na maśle. Następne warstwy to pieczony ziemniak i ser z przerostem niebieskiej pleśni, a na końcu żurawina. Całość została przez chwilę zapieczona w piekarniku, aby ser się rozpuścił.

Jest wiele serów z przerostem niebieskiej pleśni. Szczególnie warte uwagi są sery gorgonzola i roquefort, ale także polskie lazury czy rokpol. Pleśń nadaje specyficzny aromat, ale ostry smak sera powstaje w procesie dojrzewania.

piersi z kurczaka ze szpinakiem i niebieskim serem
Piersi z kurczaka ze szpinakiem i niebieskim serem

Przede wszystkim sery pleśniowe doskonale komponują się z ziemniakami. Łagodny smak piersi z kurczaka również nadaje się do połączenia z ostrością i gładkością sera. Szczerze zachęcam do eksperymentowania.

Teraz już wiem jak to smakuje.

Pieczeń jagnięca z ziołami

Facebooktwitterrss

Pieczeń jagnięca to świetne danie na niedzielny obiad. Wiele osób uważa, że do pieczenia nadają się tylko świnie i drób, ale to nie prawda. Zarówno baranina jak i jagnięcina nadają się do tego doskonale. Oczywiście trzeba mieć świadomość, że nie jest to najpopularniejsze mięso i nie wszędzie jest dostępne. Ale nic nie stoi na przeszkodzie, aby kupić je przy okazji wizyty w większym sklepie i zamrozić. Mrożone mięso nie traci na wartości i może być przechowywane przez długi czas.

pieczeń jagnięca
Pieczeń jagnięca

Pieczeń jagnięca jak każda inna jest łatwa do przygotowania. Mięso najpierw się marynuje w przyprawach i ziołach, a następnie piecze przez 45 minut na każdy kilogram. Skład marynaty jest sprawą indywidualną, ale warto zastosować tymianek, oregano czy kolendrę. Jagnięcina jest chudsza niż wieprzowina dlatego dobrze jest dodać trochę tłuszczu zwierzęcego. Oleje są niewskazane ponieważ mają wyraźnie wyczuwalny aromat roślinny. No i młode mięso koniecznie musi być pieczone pod przykryciem. W przeciwnym wypadku zbytnio wyschnie zanim się upiecze.

Niektórzy pieką ziemniaki razem z mięsem, ale ja nie polecam. Ziemniaki będą przesiąknięte tłuszczem, a mięso dostanie aromatu ziemi. Lepszym rozwiązaniem jest pieczenie w tym samym piekarniku, ale w oddzielnych naczyniach. Wtedy można zachować pierwotne smaki.

Teraz już wiem jak to smakuje.