Uszka wigilijne – pierożki do barszczu

Facebooktwitterrss

Uszka wigilijne to nic innego jak pierogi z grzybami. Ich wyjątkowość polega na niezwykłym kształcie. Ciasto robi się z wody i mąki pszennej. Klasyczny wigilijny farsz to drobno posiekane grzyby i cebula podsmażone na oleju lnianym z natką pietruszki. Krążki ciasta są mniejsze niż w tradycyjnych pierogach. Kształt  wynika ze zlepienia ich końców.

Barszcz z uszkami to nie tylko tradycyjna potrawa na polskiej wigilii. To danie występowało niegdyś na stołach polskich Żydów pod nazwą kreplech, podczas Święta Szałasów, chociaż składniki były trochę inne.

Uszka wigilijne
Uszka wigilijne

Uszka tradycyjnie są podawane w czystym barszczu czerwonym jako pierwsze danie na kolacji wigilijnej. Pierogi są zalewane zupą bezpośrednio przed podaniem. Ponieważ składniki są dość ubogie wiele osób dodaje sporo czarnego mielonego pieprzu.

Teraz już wiem jak to smakuje.

Flaki wołowe – polska tradycja

Facebooktwitterrss

Flaki to zupa, która doprowadza wiele osób do przerażenia. Nieobce są myśli typu „jak można jeść coś takiego?”. Ja nie rozumiem tych uprzedzeń. Przede wszystkim trzeba sobie uświadomić, że flaki to zupa bazująca na żołądkach wołowych, a to już lepiej brzmi. Następnie można zastanowić się co ludzie jedzą codziennie. Parówki, czy pasztet nie budzą wstrętu, a przecież są zrobione z takich części zwierząt, których nikt by nie tknął na obiad. Są w nich wymiona, żołądki, serca, płuca, ryjki, głowizna i inne części. Dlaczego flaki tak obrzydzają wiele osób? Zapewne chodzi o nazwę zupy, bo na pewno nie o składniki.

Flaki wołowe
Flaki wołowe

Flaki są zupą pikantną jak na polskie standardy. Ostrość zawdzięcza dużej ilości pieprzu, która jest wzmagana przez spożywanie zupy na gorąco, często w towarzystwie białego pieczywa. Żołądki pokrojone w paseczki mają wyraźnie wołowy smak. Można wyczuć, że to nie jest typowe mięso ponieważ są niezwykle sprężyste. Jeżeli danie było odpowiednio przygotowane to żołądki są idealnie miękkie. Drugim wyraźnym smakiem jest majeranek. Typowo dodaje się go bardzo dużo i jest wyczuwalny zarówno w smaku jak i w aromacie. Moim zdaniem ta zupa posmakuje każdemu, kto lubi pikantną wołowinę i akceptuje majeranek. Czasami tylko nie należy zdradzać nazwy.

Teraz już wiem jak to smakuje.