Smalec czyli dżem ze świni

Facebooktwitterrss

Smalec to topiony tłuszcz wieprzowy. Ten produkt, który  kupujemy w sklepie przeważnie jest zrobione ze słoniny, czyli z warstwy tłuszczu, która gromadzi się między skórą, a żeberkami. Czysty smalec zawiera około 99% tłuszczu. Wbrew pozorom zawiera ponad 55% nienasyconych kwasów tłuszczowych, a wśród kwasów nasyconych dominuje kwas stearynowy, który obniża poziom cholesterolu LDL. Zatem stwierdzenie, że smalec jest całkowicie niezdrowy jest pozbawione podstaw.

W trakcie topienia słoniny płynne części oddzielają się od stałych (różnych błon). Powstają z nich dwie frakcje: smalec i skwarki garmażeryjne. Smalec jest zlewany i formowany w kostki. Skwarki ze słoniny często są ponownie odgrzewane na patelni w celu wydobycia złocistobrązowej barwy. Przez to łatwo się przypalają i są niesmaczne. Mimo, że często są dodatkiem do pierogów, to uważam, że nie są smaczne, ani zdrowe i nie powinny być uznawane za produkt spożywczy.

smalecProponuję przerobić smalec na swego rodzaju dżem. W tym celu można dodać (lub do słoniny, zależnie od czego zaczynamy) składniki wzbogacające. Dwa podstawowe to cebula i mięso wieprzowe. Najczęściej stosowanym mięsem jest łopatka wieprzowa, ale równie dobrze, albo i lepiej nadaje się tłuste mięso, jak na przykład boczek lub podgardle. Mięso należy drobno pokroić i usmażyć. Pod koniec dodajemy smalec i przyprawy. To może być tymianek, majeranek, oregano, pieprz ziarnisty lub wiele innych. Nie należy przesadzać z solą ponieważ gorącej przystawki nie można spróbować, a gotową potrawę zawsze można dosolić. Po smażeniu należy całość przelać do szklanego lub ceramicznego naczynia do ostygnięcia. Wiele osób dodaje tarte jabłko na etapie stygnięcia. To pozwala zachować kwaskowość owoców, ale przez to w ogóle nie pasuje do ogórków kiszonych, które są tradycyjnym dodatkiem do dżemu ze świni.

Teraz już wiem jak to smakuje