Ostrygi japońskie zapiekane z sosem

Facebooktwitterrss

Ostrygi japońskie to właściwie ostryżyce japońskie – jadalne małże. Na skutek przełowienia ostrygi jadalnej na początku XX wieku opracowano technikę hodowli tych mięczaków. Początkowo hodowano tylko ostrygę jadalną, ale od końca XX wieku ostryżyca japońska stała się bardziej popularna. Za pewne dlatego, że jest większa i zwykle osiąga rozmiar pomiędzy 10 i 15 cm. To zwierze naturalnie żyje w wodach północnego Pacyfiku, ale prawie wszystkie na stoły trafiają z hodowli. Również ma inny kształt – jest jajowata i bardziej wydłużona. Głównym rynkiem zbytu jest Korea Południowa, Japonia i Stany Zjednoczone.

Zapiekane ostrygi japońskie

Zapiekane ostrygi japońskie

Nie każdy lubi surowe mięso, ale oczywiście wszystko można zapiec. Ostrygi japońskie dobrze komponują się z sosami na bazie beszamelu. Ich najważniejsze miejsce to właśnie potrawy zapiekane. Jest tu miejsce na sos mornay (beszamel z dodatkiem śmietany i tartego ostrego sera). Również doskonale pasują sosy na bazie sosu holenderskiego. Na przykład sos choron zawierający przecier pomidorowy (lub posiekane). Zapiekanie niestety spowoduje wyparowanie wody morskiej, która naturalnie występuje w muszlach.

Podając ostrygi z sosami lub zapiekane należy pamiętać, że sos zdominuje smak mięczaków. Każda sztuka jest dosyć mała, więc dodatki ją na pewno przytłoczą. Oczywiście ortodoksyjni fanatycy zjedzą ostrygi japońskie na surowo, jedynie skropioną sokiem z cytryny. Ewentualnie z glonami wakame.

Teraz już wiem jak to smakuje.

Okra czyli piżmian jadalny – tropikalne warzywo

Facebooktwitterrss

Okra to właściwie piżmian jadalny. To jest roślina z rodziny ślazowatych. Pochodzi z południowej Azji, ale również jest uprawiana w środkowej Afryce i w Ameryce Środkowej. W Polsce rośnie pod folią. Uprawa towarowa nie jest opłacalna, ale na własnie potrzeby można próbować. Roślina jest łatwa w uprawie. Wymaga tylko dużo wody i wysokiej temperatury.

Okra czyli piżmian jadalny
Okra czyli piżmian jadalny

Jadalne są strąki okry. Koniecznie należy wybierać te młode i nie do końca dojrzałe. Ich długość nie powinna przekraczać 10 cm. W przekroju przypominają pięcioramienną gwiazdę o bokach wypełnionych nasionami. Najczęściej są zjadane po usmażeniu jako element sosów warzywnych. Po podgrzaniu wydobywa się z okry charakterystyczny kleik. Jeżeli chcemy tego uniknąć, to wcześniej warzywo trzeba obtoczyć w mące. Okra nie ma swoistego smaku. Jest podobna do fasoli szparagowej, ale mniej charakterystyczna. Zasadniczo przybiera smak sosu.

Teraz już wiem jak to smakuje.

Morela zwyczajna z własnego sadu

Facebooktwitterrss

Morela zwyczajna to drzewo z rodzaju śliw. Pochodzi z Azji. Do Europy trafiła przez Kaukaz. Polska stanowi północną granicę upraw. Jednak uprawy towarowe należą do rzadkości ponieważ, często kwiaty przemarzają. Same drzewa jednak wytrzymują znaczne mrozy. Głównym rejonem upraw w Polsce są okolice Sandomierza, a na świecie Bliski Wschód, Kaukaz i Bałkany.

Morela zwyczajna
Dojrzewające owoce moreli

Owoce dojrzewają pod koniec lipca. Kiedy nie są całkowicie gotowe, to są lekko kwaśne i zwarte. Następnie stają się słodkie i całkowicie pozbawione kwasu. W każdym etapie miąższ łatwo odchodzi od pestki. Małe owoce są skutkiem za małej wilgotności w okresie wzrostu (czerwiec i lipiec) oraz zbyt dużego zagęszczenia. Jeżeli kwiaty nie przemarzną to trzeba przerzedzać zawiązki owoców. Dojrzałe owoce są pomarańczowe, ale często mają czerwone lub bordowe przebarwienia. Zdarzają się też bordowe kropki na skórce.

Morela jest bardzo zdrowa – zawiera dużo witamin i łatwo przyswajalnych cukrów oraz błonnik. Większość owoców jest zjadana na surowo razem ze skórką, ale również popularne są owoce suszone i dżem z moreli.

Teraz już wiem jak to smakuje.

Mięsna laksa z makaronem mie

Facebooktwitterrss

Laksa to zupa. Ale to coś zupełnie innego niż w polskim rozumieniu. Tu nie dominuje ciecz. Można w zasadzie powiedzieć, że jest to mięso z makaronem z bardzo rzadkim sosem. Ta potrawa jest bardzo popularna w Azji Południowo-Wschodniej, skąd pochodzi, oraz w Australii.

mięsna laksa
Mięsna laksa z makaronem mie

Laksa nie bazuje na rosole ani na kościach, tak polskie zupy. Podstawą jest czerwona pasta curry oraz mleczko kokosowe. Oba te składniki są łatwo dostępne na całym świecie. W ostateczności mleczko można zastąpić słodką tłustą śmietanką. Również przygotowanie takiej zupy jest odwrotne niż w Europie. Najpierw smaży się na patelni pastę curry i mięso (mogą być ryby lub owoce morza), a następnie przekłada do garnka, gdzie lądują kolejne składniki. Wkładką warzywną często jest por, kapusta pac-choi lub kiełki fasoli mung. Na samym końcu dodaje się cienki makaron i przyprawy. To musi być pikantne danie więc niezbędny jest świeży imbir i ostra papryka. Do ozdobienia można użyć natkę kolendry lub posiekany szczypiorek.

Taka zupa ma bardzo wiele wersji. Można swobodnie zamieniać składniki i dodawać inne warzywa, czy mięso. Ważne jest aby zupa była rzadka, a składników tak dużo, aby ciecz ich nie pokryła. Charakterystyczny smak zapewnia pasta curry i mleczko kokosowe oraz ostra papryka.

Teraz już wiem jak to smakuje.

Makrela grillowana a nie wędzona

Facebooktwitterrss

Makrela atlantycka to ryba dobrze znana w Polsce. Niestety większość rodaków słysząc tą nazwę myśli – tłusta wędzona ryba. A to jest błąd. Faktycznie ta ryba może być duża, bo 50 cm długości i 1 kilogram wagi to całkiem sporo. Duże osobniki także mogą być tłuste. Przy wędzeniu to jest zaleta, ale z innych zastosowań to dyskwalifikuje.

W krajach śródziemnomorskich ryba lub owoce morza są częstą przekąską w trakcie spotkań ze znajomymi w pubach, a zwłaszcza w tawernach. Przecież wieczorne spotkania są niezbędne dla młodzieży. Widok ludzi zamawiających smażoną lub grillowaną makrelę do piwa nie należy do rzadkości. Czy w Polsce można zrobić tak samo?

Makrela atlantycka
Surowa makrela atlantycka

Makrela jest dostępna w całości i na surowo. Najczęściej jest sprzedawana jako ryba patroszona razem z głową. Cena jest zwykle bardzo przystępna i przeważnie mieści się w przedziale 12-15 złotych za kilogram. Do smażenia proponuję wybierać jak najmniejsze sztuki. Do grillowania mogą być trochę większe, tłustsze. Ten gatunek ryb nie ma łusek, więc skrobanie odpada. Wystarczy odciąć głowę (chyba, że planujemy podać rybę w całości)  i już można przyrządzać. Jest dość gruba i wymaga dłuższego pieczenia niż filety. Brak łusek zachęca do grillowania ryby razem ze skórą. Jeżeli ją pozostawimy to makrele trzeba marynować co najmniej godzinę, aby przeszła smakiem przypraw. Dla mnie surowa makrela to rybne odkrycie roku.

Teraz już wiem jak to smakuje.