Wołowina z Kobe w postaci sashimi

Facebooktwitterrss

W Japonii hoduje się głównie bydło rasy Wagyu. Zwierzęta oznacza się nie tylko rasą ale i regionem pochodzenia tak jak wino w Europie. Najbardziej ceniona jest wołowina z Kobe. W roku 2009 w Japonii ubito 774 tysiące sztuk bydła, ale tylko 3066 pochodziło z regionu Kobe. Takie krowy hoduje się na sztuki. To nie jest produkcja masowa. Każde zwierzę jest zadbane indywidualnie. Hodowcy codziennie polewają krowy sake i masują je. Zwierzęta dostają do picia piwo. Puszczana jest im muzyka klasyczna. Wszystko to ma na celu uszczęśliwienie zwierząt i równe rozłożenie tłuszczu w mięśniach. Dzięki wszystkim tym zabiegom mięso ma charakterystyczną marmurkową strukturę. Umożliwia to smażenie steków na patelni bez oleju. Wołowina z Kobe w Polsce byłaby uznana za bardzo tłustą, ale nie ma grubych przerostów czystego tłuszczu, dzięki temu łatwo się je zjada. Mięso które jest bardziej marmurkowe jest oceniane jako wyższej klasy i jest bardziej soczyste.

Wołowina z Kobe
Sashimi z wołowiny z Kobe

Wołowina z Kobe najczęściej jest zjadana w postaci steków lub sashimi. W Polsce można by powiedzieć, że to jest carpaccio. Bardzo cienkie plastry surowego mięsa są podawane z dodatkiem sosu sojowego. Bez wątpienia każdy wielbiciel tatara doceni tą wersję. Smak jest niesamowity. Mięso jest bardzo kruche i gładkie. Dosłownie rozpływa się w ustach. Będąc w Japonii nie można przejść obojętnie obok wołowiny z Kobe.

Teraz już wiem jak to smakuje.

Komentarze
Facebooktwittergoogle_plusredditpinterestmail