Kalmary z grilla – wersja słowiańska

Facebooktwitterrss

Kalmary z grilla – kolejna odsłona tego mięczaka. Tym razem nie jest gotowany, ani smażony. Wbrew pozorom świetnie nadaje się, aby go rzucić na ogień. Wcześniej wymaga marynowania, ponieważ do jego śliskiego mięsa przyprawy słabo się przyprawiają.

Wiosna w Polsce to tradycyjny okres grillowy. Warto urozmaicić kuchnię czymś innym niż wieprzowina. Kalmary grilluje się krótko. Zwłaszcza jeżeli są też pióropusze. Palenisko powinno być mocno rozgrzane, tak aby było dużo żaru, a mało ognia. Wtedy mięso się nie przypali. Nie ma co czekać, aż będzie chrupiące, bo nie będzie. Kalmary są pozbawione tłuszczu i mogą się przypalić. Ich smak jest zależny od zastosowanej marynaty, ale wyraźnie też czuć posmak węgla, który jest tak bardzo charakterystyczny dla potraw robionych na otwartym ogniu.

kalmary z grilla
Kalmary z grilla

Kalmary z grilla można podać z tradycyjnymi słowiańskimi dodatkami – gotowane ziemniaki i szpinak. Świetnie również komponują się sosy na bazie gęstej śmietany.

Teraz już wiem jak to smakuje.

Komentarze
Facebooktwittergoogle_plusredditpinterestmail