Gravlax – łosoś marynowany po norwesku

Facebooktwitterrss

Gravlax po norwesku, gravad lax po szwedzku, czy graflax po islandzku to potrawa z surowego marynowanego łososia. Łosoś norweski i tak ma piękny pomarańczowy kolor, ale można go zabarwić burakiem. To jest właśnie skandynawski pomysł. Pierwotnie to był sposób na zakonserwowanie ryby, która szybko się psuje, ale teraz chodzi głównie o smak.

Płat świeżej ryby należy dokładnie pozbawić ości. Skóra powinna zostać. Następnie w w płytkiej misce ryba jest zasypywana solą, cukrem i koperkiem. Na wierzchu układa się warstwę tartego chrzanu i tartych buraków. Tak przygotowana potrawa powinna spędzić w lodówkę od jednego do trzech dni. W trakcie marynowania buraki wydzielają dużo soku, który zapewnia równomierne przenikanie smaków. No i barwi rybę na bordowo.

gravlax
Gravlax

Gravlax podaje się pokrojony w cienkie plastry razem z gotowanymi ziemniakami lub na chlebie. Myślę, że jest to świetny zamiennik dla wszystkich potraw, gdzie występuje łosoś wędzony na zimno, chociaż jest inny w smaku. Wyraźnie czuć buraki. Chrzan i koper pozostawiają wyraźne aromaty. Wszystko jednak zależy od proporcji. Można zatem spotkać wersję bardziej chrzanową lub bardziej buraczaną.

Widziałem również dorsze przyrządzone tym sposobem. Jednak nie jadłem, więc nie powiem nic o tym. Na pewno nazwa musi być inna, bo prawdziwy gravlax jest zawsze zrobiony z łososia.

Teraz już wiem jak to smakuje.

Komentarze
Facebooktwittergoogle_plusredditpinterestmail